Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Na łez padole

Recenzja książki: Michał Witkowski, „Substancja”

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Michał Witkowski, „Substancja” Michał Witkowski, „Substancja” materiały prasowe
Gdyby miał powstać serial „1770”, to scenariusz jest już właściwie gotowy.

Gdyby miał powstać serial „1770”, to scenariusz jest już właściwie gotowy. W tym roczniku Michał Witkowski osadził wydarzenia w swojej nowej powieści. Jesteśmy na dworze w Krystynopolu. Potoccy są jeszcze dość zamożni, pracuje dla nich cała okolica. Ale ród musi przetrwać, a potomek jest niezbyt wyględny. Stanisław Szczęsny nie grzeszy intelektem, łatwo go przekonać do swoich racji, „tak że wygrywał ten, który mówił z nim jako ostatni. Słowem – idealny król dla Rzeczpospolitej”. Arystokracja jest do cna zepsuta, ale pod gorsetem dobrze widać, że odgrywa teatrzyk, dbając o pozory statusu i wielkości. Anna Potocka pilnuje moralności, skazując na tortury każdego, kto narusza jej zasady, jej małżonek rozmyśla głównie o polityce.

Michał Witkowski, Substancja, Znak Literanova, Kraków 2026, s. 400

Polityka 42.2026 (3586) z dnia 13.10.2026; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Na łez padole"
Reklama