Gdyby miał powstać serial „1770”, to scenariusz jest już właściwie gotowy. W tym roczniku Michał Witkowski osadził wydarzenia w swojej nowej powieści. Jesteśmy na dworze w Krystynopolu. Potoccy są jeszcze dość zamożni, pracuje dla nich cała okolica. Ale ród musi przetrwać, a potomek jest niezbyt wyględny. Stanisław Szczęsny nie grzeszy intelektem, łatwo go przekonać do swoich racji, „tak że wygrywał ten, który mówił z nim jako ostatni. Słowem – idealny król dla Rzeczpospolitej”. Arystokracja jest do cna zepsuta, ale pod gorsetem dobrze widać, że odgrywa teatrzyk, dbając o pozory statusu i wielkości. Anna Potocka pilnuje moralności, skazując na tortury każdego, kto narusza jej zasady, jej małżonek rozmyśla głównie o polityce.
Michał Witkowski, Substancja, Znak Literanova, Kraków 2026, s. 400