Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Uwięzić papieża

Recenzja książki: Dan Kurzman "Misja specjalna. Hitlerowski plan zajęcia Watykanu i porwania papieża".

Nic w tej książce nie jest zbeletryzowane.

Brzmi to jak tytuł filmu sensacyjnego, ale w rzeczywistości II wojny światowej było całkiem możliwe. Po obaleniu 25 lipca 1943 r. dyktatury Benito Mussoliniego we Włoszech, rozwścieczony Hitler rozkazał przywrócić do władzy obalonego dyktatora, uwięzić króla i nowego premiera, zająć Rzym, oczyścić go z wrogów i Żydów, schwytać papieża i przewieźć go do Niemiec, oświadczając, że chodzi o to, by zapewnić mu bezpieczeństwo. Rozkazy Hitlera zostały wykonane tylko częściowo. Mussolini został uwolniony, Rzym zajęty, lecz Watykan pozostał niezależną enklawą. Papież Pius XII zachował wolność i życie. Za cenę – jak twierdzi autor „Misji specjalnej” Dan Kurzman – milczenia w sprawie Holocaustu.

A również i dlatego, że rozkazy Hitlera były skutecznie sabotowane przez wykonawców, przede wszystkim przez gen. SS Karla Wolffa. Prowadził on misterną i ryzykowną grę, którą ostatecznie Hitler zaaprobował, wycofując się z wcześniejszych poleceń.

Autor był korespondentem „Washington Post” w Rzymie. Przeprowadził setki rozmów, wśród nich wielogodzinne ze wspomnianym gen. SS Wolffem, dotarł do wszystkich dostępnych archiwów i, jak stwierdza we wstępie: „Nic w tej książce nie jest zbeletryzowane, a wszystkie dialogi pochodzą z dzienników, wspomnień, zeznań sądowych lub osobistych rozmów”.

W Polsce Pius XII, uważany za niemieckiego papieża, jest postacią kontrowersyjną. Lektura tej książki pozwala zobiektywizować oceny.
 

Dan Kurzman, Misja specjalna. Hitlerowski plan zajęcia Watykanu i porwania papieża, przeł. Norbert Radomski, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2008, s. 288
 

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Kultura; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Uwięzić papieża"
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną