Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Siedzący na piętach

Recenzja książki: Marek Nowakowski, "Psie Głowy"

Mikrokosmos naszej Polski B.

Siedzą na ganku wiejskiego sklepu. Ale nie tak zwyczajnie siedzą, lecz po swojemu, w kucki, na piętach przysiadają, co jakiś czas przenosząc ciężar ciała z lewej pięty na prawą, a potem na odwrót. Odkąd upadł miejscowy PGR, nie potrafią odnaleźć się w życiu. Czasem chwytają się dorywczych zajęć, by zarobione marne pieniądze natychmiast zamienić na tanie wino w miejscowym sklepie. Ów wiejski sklep, w którym króluje pani Anusia, to jest środek ich świata.

Oto mikrokosmos naszej Polski B czy może już C, którą przedstawia Marek Nowakowski w swej nowej książce „Psie Głowy”. (Nazwa wsi może kojarzyć się z Baranią Głową ze „Szkiców węglem” Sienkiewicza, ale nie musi). Smutek postpegeerowskiej prowincji, w której uwięzieni zostali ludzie zbędni, wykluczeni, także z własnej winy. Przykucnięci i pogodzeni z losem. Obok wsi przejeżdżają ekspresy międzynarodowe, do których nigdy nie wsiądą. „Psie Głowy” niemal w całości złożone są z dialogów. Nowakowski, piewca odchodzącej Warszawy, nieźle wgryzł się w język prowincji. Każdy z przykucniętych ma swoją frazę, inaczej mówi przykładowo Feluś Kombajnista, który już od lat nie widział kombajnu, a inaczej Kapucyn, który w młodości miał zostać księdzem.

Dopiero w zakończeniu autor zmienia rytm narracji, przechodząc do uogólnień wręcz publicystycznych. Pisze o ludziach, których dostrzec można na wielu sklepowych gankach: „Siedzą w zapadliskach i jamach. W zatęchłej, dusznej ciasnocie. Plenni, wciąż się rodzą, więcej ich przybywa, niż ubywa...”. Czy mają w ogóle ochotę odmienić swoje przeznaczenie? „A może uda im się wreszcie wypełznąć na powierzchnię, wtedy rozleje się ta horda nieprzeliczoną masą – fantazjuje Nowakowski. – Już krwawe misteria się rozpoczynają, pragnienie rzezi, samosądu się rodzi, zemsty pragną, las szubienic widzą, pniaki katowskie krwią obrzygane, czerwony kur pańskie pałace strawi”. A może to nie odautorski komentarz, lecz poranne majaki Kapucyna, który budzi się z pijackiego snu, by rozpocząć kolejny dzień na sklepowym ganku? „Psie Głowy” to właściwie zaledwie dłuższe opowiadanie, ale treściwe, pokazujące kawałek gorszej Polski.
 

Marek Nowakowski, Psie Głowy, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008, s. 80 

  

Polityka 20.2008 (2654) z dnia 17.05.2008; Kultura; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Siedzący na piętach"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną