Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Kobieta i kobieta

Recenzja książki: "Kiedy kobieta kocha kobietę. Album relacji", red.: Alicja Długołęcka, Agata Engel-Bernatowicz, Agnieszka Weseli, Agnieszka Kramm

Z życia lesbijek.

Lesbijki w Polsce czują się dyskryminowane podwójnie: jako mniejszość seksualna i jako kobiety. Mówi się o kulturze gejowskiej, gejowskich klubach, paradach gejów. One są jakby niewidzialne. Według wciąż żywego stereotypu właściwie wcale ich nie ma – lesbijki to po prostu kobiety hetero, niespełnione seksualnie. Wspólna praca czterech psychoterapeutek i seksuolożek, od lat pracujących z osobami homoseksualnymi, wprowadza czytelnika w świat kobiet kochających kobiety. Robi to z taktem, ale bez lęku przed łamaniem tabu.

Przez kolejne rozdziały prowadzi od rozpoznania orientacji seksualnej, pierwszej miłości, aż po lesbijskie macierzyństwo, dojrzałość, wreszcie starość. Każdy rozdział ilustrowany jest osobistymi zwierzeniami homoseksualnych kobiet, ich listami, wierszami, opisami fantazji seksualnych, a także zdjęciami. Autorki deklarują, że album przeznaczony jest przede wszystkim dla kobiet, które odbiegają od klasycznych heteroseksualnych stereotypów. Ale to nie jest książka tylko dla lesbijek. Może po nią sięgnąć każdy. Będzie to egzotyczna wycieczka w świat odmiennej psychiki i erotyki. Pozwoli oswoić nieznane, zrozumieć różnorodność i zbudować postawę akceptującej tolerancji dla inności. Oswojona obcość przestaje być groźna. To banał, ale nigdy dość go powtarzać.
 

Kiedy kobieta kocha kobietę. Album relacji, Alicja Długołęcka, Agata Engel-Bernatowicz, Agnieszka Weseli, Agnieszka Kramm, Wydawnictwo Anka Zet Studio, Warszawa 2008, s. 407 

Polityka 32.2008 (2666) z dnia 09.08.2008; Kultura; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Kobieta i kobieta"
Reklama

Czytaj także

Świat

Gerhard Schröder, towarzysz Putina. Toksyczny związek na dobre i złe

Były kanclerz Gerhard Schröder, który wciąż nie wyrzekł się przyjaźni z gospodarzem Kremla, jest symbolem wszystkich niemieckich problemów z Rosją. Ale wcale nie najgorszym.

Marek Orzechowski
19.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną