Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Podróż pełna podniecenia

Recenzja książki: Agnieszka i Marcin Kręgliccy, "W kuchni u Kręglickich"

Podróż pełna podniecenia

Nie odpędzajcie dzieci od monitora. To nie będzie tekst pornograficzny, choć podniecenie, jakie opanowuje niemal każdego podczas lektury, nie jest bez znaczenia. Zresztą i bohaterowie, o których będzie mowa, też nie ukrywają tego uczucia, które ich tak często ogarnia. Przy okazji odbędziemy podróż po Europie. Ale do rzeczy...

„Najprzyjemniejsze jest podniecenie, które towarzyszy otwieraniu nowej restauracji. Albo nawet okres wcześniejszy, kiedy koncepcja rodzi się w głowach. Wtedy jesteśmy jak zakochani, nasze myśli zajmuje tylko nowy projekt." To słowa z wstępu nowej książki kulinarnej jedynego takiego rodzeństwa w Polsce, a może i w Europie. Agnieszka i Marcin Kręgliccy od wielu lat prowadzą w Warszawie sześć, a w porywach nawet siedem różnorodnych restauracji. Był czas, że łączyli to z występowaniem we własnym programie telewizyjnym (TVP Kuchnia), natomiast Agnieszka napisała i wydała (do spółki z Martą Gessler) kilka książek kulinarnych.

„W kuchni u Kręglickich" jest publikacją bez precedensu. Sumuje ona bowiem doświadczenia zawodowe autorów oraz korzysta z najlepszych przepisów ze wszystkich ich restauracji. Wymownym mottem dzieła winny być słowa z okładki: „Prowadzimy restauracje od dwudziestu lat. Kłócimy się i godzimy przy stole. Jedzenie jest dla nas osią pracy, życia rodzinnego i towarzyskiego. Jest sposobem na dbanie o siebie i o innych, jest źródłem przyjemności. Przede wszystkim musi być dobre."

Niebagatelnym walorem książki są także zdjęcia. Nie robił ich specjalista kulinarny smarujący pieczeń preparatami powodującymi, że mięso wygląda cudownie, a po sesji zdjęciowej wyrzucane jest do śmietnika. Mikołaj Grynberg jest fotografem znanym i uznanym. A tym razem udowadnia, że wszystko może być tematem dla artysty.

Przepisy z kuchni u obojga Kręglickich są przez nich wielokrotnie sprawdzone w praktyce (a karmieni żyją). Ale - co ważniejsze - są możliwe do wykonania w polskim domu.
 

Agnieszka i Marcin Kręgliccy, W kuchni u Kręglickich, Wydawnictwo Znak, Kraków 2008, s. 255

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną