Muzyka

Elektrycznie z Nowego Jorku

Recenzja płyty: Popa Chubby, "Back to New York City"

materiały prasowe
Ta blues-rockowa płyta prezentuje Chubby’ego nie tylko jako dobrego wokalistę, ale również niezwykle sprawnego gitarzystę.

Jeżeli ktoś jednak woli ostre elektryczne granie bluesowe, powinien poszukać najnowszej propozycji nowojorskiego artysty, znanego jako Popa Chubby. Popa Chubby to urodzony w Bronksie Ted Horowitz, gitarzysta, wokalista, kompozytor i producent. Jego najnowszą płytę przyjąłem z niepokojem – aktywność twórcza i fonograficzna Chubby’ego jest tak wielka, że obawiałem się produktu kalki, płyty wtórnej i, mówiąc zupełnie szczerze, nudnawej. Tymczasem Popa przyjemnie mnie zaskoczył. Album „Back to New York City” nie jest, co prawda, epokowym odkryciem artystycznym wytyczającym nowe horyzonty, ale wśród znajdujących się na nim 11 piosenek znalazłem kilka naprawdę atrakcyjnych. Ta blues-rockowa płyta prezentuje Chubby’ego nie tylko jako dobrego wokalistę, ale również niezwykle sprawnego gitarzystę, który, obok stosowania typowych elektrycznych patentów, nie boi się udatnej akustycznej solówki, jak ta w „Pound of Flesh”. Piosenki są zróżnicowane rytmicznie i dynamicznie, każda ma własną melodię, a jedna z nich to – niespodzianka – „The Future” Leonarda Cohena. Może „Back to New York City” to lekki groch z kapustą, ale słuchałem tej płyty z rosnącym zadowoleniem.

Popa Chubby, Back to New York City, Provogue

Polityka 41.2011 (2828) z dnia 04.10.2011; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Elektrycznie z Nowego Jorku"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Ile mamy płci?

Rozmowa z dr n. med. Aleksandrą Jodko-Modlińską, psychologiem i seksuologiem, o nieoczywistej tożsamości płciowej.

Paweł Walewski
08.06.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną