Muzyka

Marleyowi w hołdzie

Recenzja płyty: Jaffia Namuel, "One Love Train"

materiały prasowe
Koncert, z którego pochodzi materiał do tej płyty, odbył się w 30 rocznicę śmierci Boba Marleya.

Mamy tu też cztery utwory jamajskiego artysty w nowych wersjach. I nic dziwnego, bo Jaffia Namuel, jeden z najlepszych polskich zespołów reggae, zawdzięcza Marleyowi bardzo wiele. Przede wszystkim pilsko-gorzowska kapela wiernie trzyma się idiomu muzycznego uosabianego m.in. przez Bunny Wailera, Petera Tosha i przez Marleya właśnie. Nie chodzi jednak o to, by odtwarzać, ale by tworzyć. Dawid Portasz, wokalista i lider zespołu, pozostaje w zgodzie z wypracowanym kiedyś stylem, ale realizuje go po swojemu, co przychodzi tym łatwiej, że ma niepowtarzalny głos, który razem z saksofonami Mateusza Pospieszalskiego stanowi największy atut albumu „One Love Train”. No i jeszcze jedno: dobrze, że jest to album koncertowy. Jaffia świetnie sprawdza się na żywo, znakomicie wykorzystuje energię występu i potrafi wprowadzać w trans. Szkoda, że „One Love Train” to tylko 12 niedługich piosenek...

Jaffia Namuel, One Love Train, OFFside Records

Polityka 14.2012 (2853) z dnia 04.04.2012; Afisz. Premiery; s. 93
Oryginalny tytuł tekstu: "Marleyowi w hołdzie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną