Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Kalifornijski klasyczny rock prosto z Nashville

Recenzja płyty: Rival Sons, "Head Down"

materiały prasowe
Mniej więcej rok temu w tym miejscu chwaliłem płytę „Pressure&Time” kalifornijskiego zespołu Rival Sons.

Zastanawiałem się wówczas, czy nie jest to jednorazowy popis młodych muzyków z Los Angeles, zasłuchanych w stare nagrania Small Faces, Bad Company czy Led Zeppelin. Dziś z radością widzę (i słyszę), że nie. Nowa, w dość krótkim czasie przygotowana płyta „Head Down”, brzmi chyba nawet lepiej niż „Pressure&Time”. Mocne gitarowe granie jest świetnym tłem dla rasowego rockowego wokalisty, jakim jest Jay Buchanan. „Head Down” to wszakże nie tylko rockowe brzmienie, ale też bardzo przyzwoite kompozycje członków zespołu.

To, że album zespołu z Los Angeles został nagrany w Nashville, może niektórych dziwić, ale Nashville to już od dawna nie wyłącznie country. Tym bardziej że ekipa nagrywająca Rival Sons ma m.in. na koncie współpracę z The White Stripes i Kings of Leon. Rival Sons nie ustępują im, a momentami nawet ich przewyższają.

 

Rival Sons, Head Down, Earache Records Ltd. 2012

Polityka 40.2012 (2877) z dnia 03.10.2012; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Kalifornijski klasyczny rock prosto z Nashville"
Reklama