Muzyka

Niemodny pan działa sam

Recenzja płyty: Donald Fagen, "Sunken Condos"

materiały prasowe
Album pełen różnorodnych rytmów zestaw dziewięciu kompozycji, przy których z przyjemnością zapomina się o wszechobecnej muzycznej konfekcji.

Donald Fagen, Sunken Condos, Reprise Records 2012

Amerykański pianista, wokalista i kompozytor Donald Fagen przez długie lata był połową znakomitego duetu, występującego jako Steely Dan. Wraz z artystycznym partnerem Walterem Beckerem największe sukcesy odnosili w latach 70. XX w. Ich najsłynniejsze płyty to „Pretzel Logic”, „Aja”, „Gaucho”. Muzyka Steely Dan była połączeniem popu, rocka i jazzu. Wynikało to m.in. z tego, że Fagen w latach młodzieńczych był wielkim miłośnikiem jazzu i regularnie odwiedzał nowojorskie kluby, gdzie podziwiał sztukę takich gigantów gatunku, jak Charles Mingus, Sonny Rollins czy Miles Davis. Niezależnie od wspólnych działań obaj panowie zaczęli realizować własne indywidualne projekty. Fagen swoją oficjalną karierę solową zapoczątkował w 1982 r. znakomitym albumem „The Nightfly”. Jako samodzielny twórca w dalszym ciągu flirtował z rockiem i jazzem, dość nieregularnie wydając kolejne płyty. Artysta nie zwraca uwagi na zmieniające się mody i upodobania publiczności. Wierny swoim artystycznym wizjom, jesienią 2012 przypomniał o sobie nową znakomitą płytą „Sunken Condos”. Wraz z towarzyszącym mu zespołem artysta proponuje nam nieskazitelnie wyprodukowany i pełen różnorodnych rytmów zestaw dziewięciu kompozycji, przy których z przyjemnością zapomina się o wszechobecnej muzycznej konfekcji, produkowanej raczej przez maszyny niż żywych ludzi.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Ukraińska kelnerka o swojej pracy w polskich hotelach

Kobiety traktują nas jak powietrze, mężczyźni często proponują nam seks, a dzieci uważają za służące, którym nie należy się szacunek – opowiada Ukrainka, która od czterech lat pracuje na polskim wybrzeżu.

Katarzyna Zdanowicz
17.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną