Muzyka

Wszystko gra i śpiewa

Recenzja płyty: Urszula Dudziak „Wszystko gra”

materiały prasowe
Na rewersie okładki jest zdjęcie artystki z tortem urodzinowym, ale tak naprawdę ta płyta to prezent dla fanów, oczekiwany od kilku lat.

Urszula Dudziak, Wszystko gra, Kayax

Urszula Dudziak, megagwiazda wokalistyki jazzowej, wraca na tym albumie do optymizmu i lekkości swojego wielkiego hitu „Papaya”. Zaiste mnóstwo tu radości grania (i śpiewania), miejscami ma się wrażenie, że jest to świetnie podana muzyka taneczna (bardzo to wyraźne choćby w ostatnim utworze nagranym z udziałem Miki Urbaniak), ale charakterystyczna ekspresja wokalna Urszuli Dudziak przypomina, że cały czas jesteśmy w okolicach jazzu. Słuchając tej płyty, w dużym stopniu inspirowanej muzyką etniczną, ale też funkiem, nie sposób oprzeć się refleksji nad współczesną kondycją jazzu, który wciąż szuka dla siebie nowej twarzy. Płyta „Wszystko gra” proponuje jazz radosny, spontaniczny, pozbawiony intelektualnej wyniosłości, zapraszający do zabawy. Czy nie takie są korzenie tej muzyki?

Polityka 37.2013 (2924) z dnia 10.09.2013; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszystko gra i śpiewa"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną