Muzyka

Młodzi po staremu

Recenzja płyty: The Strypes, „Snapshot”

materiały prasowe
Energia i nieokiełznana radość grania płyną z głośników, starzy czują się młodziej, a młodzi?

Ta płyta musiała spowodować żywsze krążenie krwi nie tylko w żyłach niemłodych już mistrzów rocka, ale także wszystkich tych, którzy niegdyś dali się ponieść energii młodych angielskich muzyków tworzących w latach 60. ubiegłego wieku tzw. brytyjską inwazję. Młodość, świeżość, energia i bezkompromisowość w wykorzystywaniu amerykańskich bluesowych i rockandrollowych wzorców – te cechy dziś, po 50 latach, charakteryzują czwórkę irlandzkich nastolatków, którzy nazwali swój zespół The Strypes, już samą tak pisaną nazwą nawiązując do stosowanych niegdyś przez zespoły celowych „błędów”, że przypomnimy The Beatles, The Byrds czy The Monkees. Trudno się więc dziwić, że w gronie miłośników The Strypes znaleźli się m.in. Roger Daltrey, Dave Grohl i Jeff Beck. Prezentowana na ich debiutanckiej płycie „Snapshot” muzyka jest jakby żywcem przeniesiona z epoki Yardbirdsów, Them, Pretty Things i im podobnych. The Strypes, obok własnych kompozycji, sięgają po klasykę autorstwa takich gigantów, jak Bo Diddley czy Willie Dixon. Energia i nieokiełznana radość grania płyną z głośników, starzy czują się młodziej, a młodzi? Młodzi powinni zrozumieć, że obok przekombinowanej alternatywy czy bezmyślnego komputerowego pukania jest jeszcze porywająca muzyka, wyrastająca bezpośrednio z korzeni rock and rolla.

 

The Strypes, Snapshot, Virgin EMI

Polityka 42.2013 (2929) z dnia 15.10.2013; Afisz. Premiery; s. 95
Oryginalny tytuł tekstu: "Młodzi po staremu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną