Muzyka

Zastanów się, Polsko

Recenzja płyty: Beneficjenci Splendoru, „Bóg, Honor, Mam Talent”

materiały prasowe
Trzeci już z kolei album Beneficjentów warto polecić każdemu, kto nie lęka się myśleć krytycznie.

Marcin Staniszewski, wykonawca i autor piosenek zespołu Beneficjenci Splendoru, zawsze wyróżniał się pisarskim talentem, ale płyta „Bóg, Honor, Mam Talent” lokuje go w czołówce polskich tekściarzy. Staniszewski nie tylko igra sobie ze znaczeniami, skojarzeniami i fonetyką (np. „Bóg – świadkiem koronnym”, „bliźni – zabliźnić”), ale – tak jak kiedyś poeci Nowej Fali – wydobywa sensy z bezładnej mowy potocznej albo medialnej, komercyjno-politycznej perswazji. W tym języku, a raczej językach, przeglądamy się my, Polacy. Czy to jako konsumenci rozrywek, czy jako obywatele (vide dialog kosmopolitycznego „mieszańca” z „prawdziwym Polakiem” w utworze „Polak mały”). Każda z piosenek, wykonywanych przeważnie na granicy śpiewu i rapowej melorecytacji, jest analityczno-poetyckim, a niekiedy publicystycznym opisem jakiegoś doświadczenia, wycinka rzeczywistości, a Staniszewski zdaje się apelować o refleksję nad sobą i dzisiejszą Polską. Oto dlaczego trzeci już z kolei album Beneficjentów warto polecić każdemu, kto nie lęka się myśleć krytycznie.

 

Beneficjenci Splendoru, Bóg, Honor, Mam Talent, Parlophone

Polityka 49.2013 (2936) z dnia 03.12.2013; Afisz. Premiery; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Zastanów się, Polsko"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Październik 2021: najciekawsze książki dla młodszych czytelników

Jak co miesiąc wybieramy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Sebastian Frąckiewicz
23.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną