To dość niepozorna płyta, zaledwie osiem piosenek, niewiele ponad 40 minut muzyki. Miłośnicy dotychczasowych propozycji fonograficznych zespołu Foo Fighters mogli się spodziewać obfitszej oferty, szczególnie po wydanym trzy lata temu bardzo dobrym albumie „Wasting Light”. Ale „Sonic Higways” to płyta szczególna. Jest w pewnym sensie wydawnictwem towarzyszącym tak samo zatytułowanej dokumentalnej serii HBO, pokazującej podróż po rockowej mapie Stanów Zjednoczonych. Dave Grohl postanowił, że zespół każdą piosenkę nagra w innym, ważnym dla rocka amerykańskim mieście, poszukując swoistego muzycznego genius loci. Piosenki bliższe są rockowemu mainstreamowi, chwilami zaskakując lekko przesłodzoną stylistyką, jak na przykład w utworze „Subterranean” czy niezbyt potrzebnym rozwleczeniem do ponad 7 minut kończącego płytę „I am a River”. Trzeba jednak podkreślić, że nawet gdy utrzymują się w stylistyce klasycznego amerykańskiego rocka, Foo Fighters prezentują jak zawsze wysoki poziom i „Sonic Highways” jest płytą, której słucha się z przyjemnością.
Ocena: 4 i 1/2
Foo Fighters, Sonic Highways, Sony