Recenzja płyty: Zjednoczenie Sound System, „Inity”

Siła nawijki
Album „Inity” jest ukoronowaniem długich lat wspólnej pracy klubowej tudzież popularyzacji jamajskiej muzyki.
materiały prasowe

Słownikowo „sound system” to wymyślone przez jamajskich artystów reggae w latach 60. przedsięwzięcie muzyczne, polegające na współdziałaniu realizatorów dźwięku z didżejami i wokalistami w celu tworzenia i odtwarzania muzyki w dowolnym miejscu – w sali lub w plenerze. Z czasem sound systemy przeobraziły się w muzyczne kolektywy, funkcjonujące jak zespoły instrumentalno-wokalne – i to właśnie jest przypadek założonego w 2002 r. warszawskiego Zjednoczenia Sound System, w którym autorami tekstów i nawijek (melorecytacji) są Pablopavo, Diego Cichy Don i Krzaku.

Album „Inity” jest ukoronowaniem długich lat wspólnej pracy klubowej tudzież popularyzacji jamajskiej muzyki. Nic zatem dziwnego w tym, że płytę otwiera nietypowa nawijka z eksperckim wykładem Jacka Krzypkowskiego o prapoczątkach kultury soundsystemowej. A potem… płyną mocne rytmy, muzyka i słowa. Słowa (wbrew stereotypom) bywają tu arcypoważne, niosą przesłanie o wojnie, pokoju, nienawiści, miłości, zabijaniu kultury i potrzebie zjednoczenia przeciw złu. Przy okazji nagrodzony Paszportem POLITYKI Pablopavo – nie tylko kreatywny, ale nadzwyczaj pracowity – odnotowuje trzeci w krótkim czasie sukces płytowy.

Zjednoczenie Sound System, Inity, Karrot Kommando

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną