Recenzja płyty: Adam Bałdych&Helge Lien Trio, „Delta Deep”

Skrzypek na moście
Muzyka ta jest niezwykle pogodna, niesie dobrą energię i ciepło.
materiały prasowe

Swoją trzecią płytę dla niemieckiej firmy ACT Adam Bałdych, najwybitniejszy polski skrzypek jazzowy młodego pokolenia, nagrał z zespołem założonym przez norweskiego pianistę Helge Liena, z którym znalazł atrakcyjny wspólny język. Wszystkie kompozycje na płycie są jego autorstwa, z wyjątkiem pierwszego utworu, pod którym podpisują się wspólnie z pianistą, i ostatniego – „Teardrop” zespołu Massive Attack, który jednak stylistycznie dostosowany jest do reszty. Muzyk opowiada, że utwory powstały z okazji 70. rocznicy napływu Polaków ze Wschodu na ziemie zachodnie; temat jest mu bliski, ponieważ sam, urodzony w Gorzowie, pochodzi właśnie z takiej rodziny. Inspiracją, jak twierdzi, była dlań kultura łemkowska, Polesia i norweska – to ukłon w stronę zespołu, i ten nurt jest chyba najbardziej słyszalny: jest w tej muzyce coś czystego, orzeźwiającego, jak w najpiękniejszej muzyce skandynawskiej, choć cień słowiańskiej melancholii i liryzmu też jest tu wyraźnie obecny. Jednak w ogólności muzyka ta jest niezwykle pogodna, niesie dobrą energię i ciepło. Symboliczny tytuł „Mosty” nawiązuje do mostów międzykulturowych, ale tak się złożyło, że właścicielowi firmy skojarzył się z posiadanym przez niego obrazem Wilhelma Sasnala, którego reprodukcja, za zgodą malarza, znalazła się na okładce.

Adam Bałdych&Helge Lien Trio, Bridges, ACT 2015

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną