Recenzja płyty: Kaleo, „A/B”

W zawody z najlepszymi
Czterej panowie z Kaleo pokazują, jak talent i umiejętności pozwalają bez kompleksów iść w zawody z najlepszymi na rynku.
materiały prasowe

Kraj o liczbie ludności porównywalnej z populacją Bydgoszczy szczyci się wieloma wykonawcami na światowym poziomie. Björk, Sigur Rós i, ostatnio, Kaleo to artyści promujący Islandię lepiej niż kosztowne kampanie reklamowe. Ostatnio na rynku ukazała się nowa płyta znakomitego kwartetu Kaleo, zatytułowana „A/B”. Słuchając już pierwszego utworu, dynamicznego „No Good”, trudno nie dostrzec wpływów amerykańskiego bluesa czy blues rocka. Ale obok ostrych rockowych kompozycji pojawiają się melodyjne, wręcz liryczne piosenki, takie jak „All the Pretty Girls”. Świetny wokalista i gitarzysta Jökull Júlíusson jest jednocześnie autorem wszystkich utworów na płycie. Tylko pozazdrościć zdolności. Kaleo już całkiem solidnie zapuścił korzenie na niezwykle atrakcyjnym rynku amerykańskim. Płyta została nagrana w Nashville, a piosenki z „A/B” pojawiły się na ścieżkach dźwiękowych takich seriali jak „Vinyl” czy „Blind Spot”. Czterej panowie z Kaleo pokazują, jak talent i umiejętności pozwalają bez kompleksów iść w zawody z najlepszymi na rynku.

Kaleo, A/B, Atlantic

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną