Recenzja płyty: Maciej Obara Quartet, „Unloved”

ECMelancholia
Wyraziste, nietuzinkowe brzmienie.
materiały prasowe

Zespół działa od 5 lat – najpierw jako Obara International, a obecnie po prostu jako Maciej Obara Quartet – wciąż w tym samym składzie: lider saksofonista, pianista Dominik Wania oraz dwaj Norwegowie, kontrabasista Ole Morten Vågan i perkusista Gard Nilssen. Debiut w firmie Manfreda Eichera jest zarazem ich pierwszym nagraniem studyjnym; wcześniej parę płyt live z koncertów wydała For Tune. Tytuł pochodzi od jedynego na płycie utworu, który nie jest autorstwa Obary: jest to temat Krzysztofa Komedy z filmu „Niekochana” Janusza Nasfetera. Atmosfera całości jest, można powiedzieć, bardzo ECM-owska, nostalgiczna, prawdziwie na jesienną porę, choć są i momenty nieco bardziej ożywione w „One For”, „Sleepwalker” oraz w „Echoes” po wstępnej pięknej lirycznej solówce pianisty. Obara z Wanią grają jeszcze dłużej – od 10 lat, i słychać, że perfekcyjnie się rozumieją. Obaj mają też za sobą współpracę z Tomaszem Stańką i trochę jakby odczuwa się tu jego cień, łącznie z tym, że Obara w swoich tematach także stara się kształtować wyraziste, nietuzinkowe brzmienie.

Maciej Obara Quartet, Unloved, ECM

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną