Muzyka

Solidna robota

Recenzja płyty: Lance Lopez, „Tell the Truth”

materiały prasowe
Cała płyta to kawał bardzo solidnej bluesowej roboty.

Teksański gitarzysta i wokalista Lance Lopez nie należy może do ścisłej światowej czołówki bluesowej, ale nie znaczy to, że jego dokonania można lekceważyć. Zarówno jako członek formacji zwanej Supersonic Blues Machine, jak i samodzielny artysta, oferuje słuchaczom pełnokrwistą dawkę dynamicznego blues rocka. Tak też jest na jego najnowszej płycie „Tell the Truth”. To już 9. album sygnowany nazwiskiem Lopeza i potwierdzający wysoką jakość jego muzyki. Są tu przede wszystkim żwawe, rockowe i bluesowe klimaty, ale nie obeszło się oczywiście bez firmowej, zresztą bardzo dobrej, ballady „Blue Moon Rising”. Lopez jest niezwykle sprawnym gitarzystą, ale nie epatuje słuchacza, popisując się rozbudowanymi efektownymi solówkami, umieszczanymi w piosenkach wedle zasady „sztuka dla sztuki”. Jego partie gitary są integralnymi i logicznymi częściami kolejnych utworów, podobnie jak dobry wokal. A cała płyta to kawał bardzo solidnej bluesowej roboty.

Lance Lopez, Tell the Truth, Provogue

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bajki dla suwerena. Dlaczego filmy Patryka Vegi są tak popularne?

Rozmowa z dr. hab. Jackiem Wasilewskim o tym, co takiego wie o Polakach Patryk Vega, czego nie wiedzą inni.

Joanna Cieśla
20.03.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną