Recenzja płyty: Squirrel Nut Zippers, „Beasts of Burgundy”

Retro z klasą
Doskonali muzycy z werwą i radością przypominają słuchaczom, jak porywające, pełne humoru i animuszu mogą być retro rytmy.
materiały prasowe

Lata 90. XX w. były świadkiem krótkotrwałej fali popularności tzw. retro swingu. Sukcesy odnosiły takie orkiestry, jak Big Bad Voodoo Daddy, Cherry Poppin’ Daddies czy Squirrel Nut Zippers. Moda minęła, przyszły nowe trendy, nowi wykonawcy, ale, jak się okazuje, sentyment do dobrej tanecznej muzyki z myszką pozostał. I tak po latach milczenia reaktywowali się Squirrel Nut Zippers. Nie tylko wznowili koncerty, ale też weszli do studia i w efekcie powstała płyta „Beasts of Burgundy”. Ten album to piękny ukłon w stronę muzyki Nowego Orleanu. Przeplatają się tu takie style, jak jump blues, swing, dixieland, jazz. Doskonali muzycy z werwą i radością przypominają słuchaczom, jak porywające, pełne humoru i animuszu mogą być retro rytmy.

Jakże szlachetnie muzyka „Beasts of Burgundy” brzmi na tle rozpaczliwie amatorskich popisów naszych „gigantów” masowej rozrywki.

Squirrel Nut Zippers, Beasts of Burgundy, Southern Broadcasting

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną