Muzyka

Kurek światowy

Recenzja płyty: Piotr Kurek, „Polygome”

materiały prasowe
Senny, ale melodyjny styl, ubrany w delikatne i łagodne, naturalnie płynące formy.

Od subtelnego nawiązania do Erica Satiego w tytułowym „Polygome” można było zacząć – jeszcze przed premierą – słuchanie nowych utworów Piotra Kurka. I na długo przed premierą sprzedał się cały nakład winylu z tym albumem, który wydała francuska firma Hands In The Dark specjalizująca się w muzyce elektronicznej inspirowanej dawnymi studiami eksperymentalnymi. W wypadku Kurka i jego sennego, ale melodyjnego stylu, ubranego w delikatne i łagodne, naturalnie płynące formy, te wszystkie nawiązania nie są natrętne. A indywidualny język – co potwierdzą pewnie wydawcy czy to z Francji, czy z Portugalii (debiutował w barwach tamtejszej firmy Crónica) – rozpoznawalny jest już w warunkach światowych. Może dlatego solowe nagrania warszawskiego artysty, wcześniej działającego w Lublinie, stały się tak deficytowym towarem. W Polsce najłatwiej ostatnio trafić na jego twórczość w teatrze – jest współautorem muzyki do „Innych ludzi” Grzegorza Jarzyny w TR Warszawa – ale jeśli ktoś nie miał ostatnio do czynienia z jego solową działalnością, powinien skorzystać z okazji (choćby zbliżającego się rejestrowanego koncertu w siedzibie FINA) i odzyskać w tym względzie przewagę nad resztą świata.

Piotr Kurek, Polygome, Hands In The Dark

Polityka 14.2019 (3205) z dnia 02.04.2019; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Kurek światowy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Gorąco w styczniu? Grzeje nas… Ocean Indyjski

Ciepła zima trwa w najlepsze. Styczeń był do tej pory równie rozgrzany jak grudzień. Czy doczekamy się jeszcze śniegu w całej Polsce? Trochę zależy to od Oceanu Indyjskiego.

Andrzej Hołdys
19.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną