Muzyka

Mistrz honoruje mistrza

Recenzja płyty: Billy Branch, „Roots and Branches: The Songs of Little Walter”

materiały prasowe
To płyta dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć albo uświadomić, jak grało się bluesa w Chicago w latach 60. XX w.

Legendarny chicagowski bluesman, harmonijkarz Billy Branch postanowił uhonorować innego legendarnego chicagowskiego bluesowego harmonijkarza, przedwcześnie zmarłego Little Waltera. W tym celu Branch nagrał 14 utworów z repertuaru Waltera, w większości zresztą jego autorstwa. Album nosi wszystko wyjaśniający tytuł „Roots and Branches: The Songs of Little Walter” i kończy się wzruszającym wspomnieniem o ojcu wygłoszonym przez Marion Diaz, córkę Little Waltera. Branchowi towarzyszy znakomity zespół The Sons Of Blues. Na pierwszym planie pozostaje jednak niezmiennie harmonijka, która w rękach (i ustach) Brancha śpiewa, zawodzi i kusi, dowodząc, jak ważnym elementem klasycznego bluesa jest po dziś dzień. To płyta dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć albo uświadomić, jak grało się bluesa w Chicago w latach 60. XX w.

Billy Branch, Roots and Branches: The Songs of Little Walter, Alligator

Polityka 29.2019 (3219) z dnia 16.07.2019; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Mistrz honoruje mistrza"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną