Muzyka

Mistrzowska zabawa

Recenzja płyty: Roomful of Blues, „In a Roomful of Blues”

materiały prasowe
Muzyka na płycie bardzo nienowoczesna, ale za to po mistrzowsku wykonana.

Specjalnością grupy Roomful of Blues jest nie tylko długowieczność, ale też niezmiennie wysoka jakość ich produkcji. Swoich słuchaczy grupa jednak ostatnio nie rozpieszczała. Na nową studyjną płytę ROB musieli czekać aż dziewięć lat. Album nosi przekorny tytuł „In a Roomful of Blues” i, jak tytułowy pokój, wypełniony jest klasycznym, pełnym animuszu bluesem: śpiewanym, bębnionym i, przede wszystkim, trąbionym. ROB nie bez powodu określają się sami jako „little big band”. 

Roomful of Blues, In a Roomful of Blues, Alligator

Polityka 13.2020 (3254) z dnia 24.03.2020; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Mistrzowska zabawa"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001