Muzyka

Do dna

Recenzja płyty: Kanye West, „Donda”

materiały prasowe
108 minut z nierzadko na siłę wydłużonymi utworami to dużo.

Premierę nowego albumu rapera i producenta Kanyego Westa przekładano wielokrotnie, ale nie za sprawą pandemii, tylko stosunku autora do własnej twórczości. A że jest to stosunek bliski przeświadczeniu o swojej dziejowej misji, album, dedykowany zmarłej matce artysty Dondzie West, długo nie wydawał mu się dość udany. I jeszcze po publikacji Kanye oskarża wytwórnię, że dokonała jej przedwcześnie. Za tym szumem informacyjnym, który być może jest po prostu próbą skupienia uwagi przy tym wydawnictwie na dłużej, kryje się album dość prosty.

Kanye West, Donda, G.O.O.D

Polityka 37.2021 (3329) z dnia 07.09.2021; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Do dna"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021