Muzyka

Druga strona rapu

Recenzja płyty: Mordor Muzik, „Mordor CD”

materiały prasowe
Jeśli czegoś w polskim rapie ostatnio brakowało, to płytowy debiut duetu Mordor Muzik podpowiada czego.

Jeśli czegoś w polskim rapie ostatnio brakowało, to płytowy debiut duetu Mordor Muzik podpowiada czego. Naturalność, spontaniczność, które zniknęły w konfrontacji z rynkiem, tu wracają. Włącznie z przyzwoleniem na brud, niedoszlifowanie, dość charakterystyczne dla konwencji – bo punktem wyjścia dla Majkiego i Gingera jest nie amerykański hip-hop, tylko bardziej agresywna w tempie i w ekspresji wokalnej odmiana brytyjska, grime. Ta wychodzi od mocnej, nerwowej rytmiki tamtejszej sceny klubowej – UK garage i jungle.

Mordor Muzik, Mordor CD, Mordor Muzik/Asfalt Distro

Polityka 45.2021 (3337) z dnia 02.11.2021; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Druga strona rapu"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021