Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Ye czy nie?

Recenzja płyty: Kanye West, „Bully”

Kanye West, „Bully” Kanye West, „Bully” materiały prasowe
W czasach social mediów liczą się zasięgi, więc jeśli raz byłeś popularny, będziesz już zawsze, a kwestia tego, czy to dobra sława, czy niesława, staje się drugorzędna.

W czasach social mediów liczą się zasięgi, więc jeśli raz byłeś popularny, będziesz już zawsze, a kwestia tego, czy to dobra sława, czy niesława, staje się drugorzędna. Kanye West wykorzystuje to w sposób bezczelny: jeszcze niedawno sprzedawał koszulki ze swastykami i wydał utwór „Heil Hitler”, później za faszystowskie gesty przepraszał, a dziś odpokutowuje za sprawą odwołanych koncertów w Wielkiej Brytanii, gdzie nie wpuszczą go ze względu na antysemickie wypowiedzi. Ogłosił za to koncert w Polsce, na stadionie w Chorzowie, z astronomicznymi nawet jak na dzisiejsze warunki cenami i pewnie dość dużym ryzykiem odwołania, bo Ye (tak się dziś przedstawia) wyraźnie nie ma nad sobą kontroli, a protestów w mieście oddalonym od obozu Auschwitz o 40 km trudno uniknąć.

Kanye West, Bully, YZY

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Ye czy nie?"
Reklama