Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Muzyka

Lube w Warszawie

9 grudnia zagra kultowy moskiewski zespół.

9 grudnia w warszawskiej Sali Kongresowej zagra moskiewski zespół Lube. Istniejąca od 1987 r. grupa na początku swojej kariery utożsamiana była z chuligańską legendą dzielnicy Lubercy (stąd nazwa), rychło jednak stała się synonimem „nowego rosyjskiego patriotyzmu”, zyskując poklask już nie tylko weteranów wojny w Afganistanie, ale też sporej części ludzi władzy.

Sam zespół mówi, że gra rocka historycznego, co o tyle pozostaje w zgodzie z faktami, że słychać w jego niektórych piosenkach rockową dynamikę, a w wielu tekstach odzywa się tęsknota za wielką imperialną Rosją, czy to z epoki Stalina, czy jeszcze z czasów carskich. W gruncie rzeczy tajemnica sukcesu Lube tkwi jednak w umiejętności dostosowania repertuaru do całkiem współczesnego stanu ducha Rosjan – i to raczej nie tych z politycznego czy biznesowego świecznika, ale tych zwyczajnych i przeważnie źle oceniających własną sytuację.

Lube krzepi przeto rosyjskie serca patriotyczną nutą, na świecie uchodzi za ciekawą osobliwość, ale dzięki talentowi do układania chwytliwych melodii, zakorzenionych w tradycjach rosyjskiego folku, ma wielu fanów nie tylko w Rosji, ale nawet w Polsce.

 

Reklama

Czytaj także

Archiwum Polityki

Niepokorni

Historię PRL odmierza kilka dat społecznych protestów przeciw ludowej władzy, zwykle brutalnie lub krwawo tłumionych. W 1956 r. – czerwiec, w 1968 r. – marzec, w 1970 r. – grudzień, w 1976 r. – znów czerwiec... I gdyby nie tamte zdarzenia sprzed 30 lat, nie byłoby pewnie sierpnia 1980 r. i wyjątkowej polskiej drogi do wolności.

Marcin Kołodziejczyk
13.05.2006
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną