Teatr

Lokomotywą w świat

Recenzja spektaklu: "Lokomotywa", reż. Piotr Cieplak

Eliza Borowska jako Zosia Samosia. Eliza Borowska jako Zosia Samosia. Jan Bielecki / EAST NEWS
Kiedy ludzie zasypiają, mieszkanie we władanie biorą ich mniejsze, choć targane tymi samymi emocjami (z nostalgią na czele) wersje.

Wypełzają z monstrualnych rozmiarów mopa albo spod olbrzymiej łyżki do butów i przedstawiają przy pomocy recytowanych, mruczanych i szeptanych wierszyków o Słoniu Trąbalskim, Zosi Samosi, Dyziu Marzycielu, o rzepce i o tytułowej lokomotywie, która mogłaby ich powieźć w wielki świat.

Podczas gdy teksty Tuwima działają na każdego – to arcydzieła literatury, bez podziału na wiek odbiorcy – inscenizacja Cieplaka, oparta na powtarzanych w nieskończoność tych samych gestach i momentami sprawiająca wrażenie ciągu szkolnych etiud, już zdecydowanie nie. Dla dzieci od lat 4.

 

Julian Tuwim, Lokomotywa, reż. Piotr Cieplak, Teatr Powszechny w Warszawie

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną