Recenzja spektaklu: „(A)pollonia”, reż. Krzysztof Warlikowski

Rzucone na stos
„(A)pollonia” to spektakl niezwykle ­ważny.
(A)pollonia, reż. Krzysztof Warlikowski
Stefan Okołowicz/Nowy Teatr

(A)pollonia, reż. Krzysztof Warlikowski

Zrealizowana w 2009 r. „(A)pollonia” była pierwszym spektaklem Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze. Ma wszystkie zalety i wady ostatnich produkcji artysty: patchworkową konstrukcję, operowe rozbuchanie inscenizacji, przeestetyzowanie spod znaku kampu, ekspresyjne aktorstwo, słynne klatki z przezroczystego pleksi, a w nich nie mniej słynne łazienki – znaki rozpoznawcze scenografii Małgorzaty Szczęśniak, do tego występy estradowe Renate Jett i zbliżenia twarzy aktorów (m.in. Macieja Stuhra, Magdaleny ­Cieleckiej, Jacka Poniedziałka i Andrzeja Chyry) rzutowane na tył scenografii.

(A)pollonia, reż. Krzysztof Warlikowski, Nowy Teatr w Warszawie i NiNA, Teatralna Scena Dwójki, TVP 2, cz. 1 – 28.09, godz. 23.00, cz. 2 – 5.10, godz. 23.15, od 6 października na ninateka.pl

 

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj