Teatr

Magia rytuału

Recenzja spektaklu: „Święto wiosny/Krzesany”, chor. Martha Graham i Henryk Konwiński

Alicja Bajorek jako Wybrana i Nazar Botsiy (Szaman) Alicja Bajorek jako Wybrana i Nazar Botsiy (Szaman) Maciej Piąsta / materiały prasowe
Mocnym akcentem zakończył się sezon baletowy w Teatrze Wielkim w Łodzi.

Zespół baletowy, którym od 2012 r. kieruje Dominik Muśko, otrzymał jako jedyny dotąd w Europie prawo do wystawienia „Święta wiosny” Igora Strawińskiego w choreografii legendarnej amerykańskiej artystki Marthy Graham. Po raz pierwszy na łódzkiej scenie wystawił też swój balet Henryk Konwiński, o którym mówi się, że jest krajowym rekordzistą w liczbie zrealizowanych spektakli. A ponadto zna się na górach i muzyce Wojciecha Kilara. Stąd „Krzesany” i „Siwa mgła” – dwa utwory, z których choreograficzną wizją tancerze świetnie sobie poradzili w drugiej części wieczoru.

Graham na swój spektakl spojrzała przez pryzmat roboczego tytułu „Święta wiosny”: „Wielka Ofiara”. Nie interesowały jej dzikie siły przyrody, skoncentrowała się na Wybranej. Ta rola przypadła Alicji Bajorek, balerinie o stosunkowo krótkim stażu w zespole, która jednak udowodniła, że całkowicie na nią zasłużyła. Zatańczyła bez tremy i w sugestywny sposób wyraziła to co najistotniejsze: strach przed śmiercią i jednoczesne pogodzenie się z losem Ofiary. Nie gorszy, choć jeszcze technicznie niedoskonały, był corps de ballet. Pozbył się klasycznej maniery (a w tym przypadku to połowa sukcesu) i czuło się magię rytuału.

Święto wiosny/Krzesany, chor. Martha Graham i Henryk Konwiński, Teatr Wielki w Łodzi

Polityka 27.2016 (3066) z dnia 28.06.2016; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Magia rytuału"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Losy władczyń, które nie mogły dać mężom potomka

Kobieta, która nie mogła urodzić następcy tronu, była narażona na niebezpieczeństwa.

Tomasz Targański
23.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną