Teatr

Przekroczenie

Recenzja spektaklu: „Słoneczna linia”, reż. Iwan Wyrypajew

Karolina Gruszka i Borys Szyc, kuchnia, piąta rano Karolina Gruszka i Borys Szyc, kuchnia, piąta rano Bartosz Krupa / EAST NEWS
Przekonujące role, w których widz może się przejrzeć jak w lustrze i wyjść z teatru z poczuciem, że nawet niegłupio spędził wieczór.

Kiedyś taką sztukę, jak „Słoneczna linia” Iwana Wyrypajewa, nazwano by komedią psychologiczną albo obyczajową – ot, para, mąż i żona, z dość stereotypowym zestawem cech: on racjonalny, nastawiony na cele, ona uczuciowa z odjazdami w stronę histerii, kłócą się, bo się kochają. Kuchnia, piąta rano. Autora chwalono by za język i zbudowanie w ramach tych stereotypów jednak ciekawych postaci, aktorskie gwiazdy (Karolina Gruszka i Borys Szyc) za przekonujące role, w których widz może się przejrzeć jak w lustrze i wyjść z teatru z poczuciem, że się nie tylko nie wynudził, ale nawet niegłupio spędził wieczór. W dzisiejszej rzeczywistości powszechnego skłócenia i okopywania się na swoich pozycjach, sztuka, w której ludzie podejmują mozolne, bolesne, wymagające przekroczenia siebie próby porozumienia, by życie było jednak mniejszą męką – zyskuje nowy wymiar, staje się wypowiedzią społeczną i polityczną. Nie przestając przy tym być świetnym teatrem środka, a może, zgodnie z nową modą: teatrem popularnym.

Słoneczna linia, tekst i reż. Iwan Wyrypajew, Teatr Polonia w Warszawie

Polityka 44.2016 (3083) z dnia 25.10.2016; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Przekroczenie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki. Trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną