Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Teatr

Chłodny wieczór

Recenzja spektaklu: „Zaklinanie węży w gorące wieczory”, reż. Jan Jeliński

„Zaklinanie węży w gorące wieczory”, reż. Jan Jeliński „Zaklinanie węży w gorące wieczory”, reż. Jan Jeliński Karolina Jóźwiak
Brakuje wsparcia w postaci reżyserii wykraczającej poza najprostsze, bezpieczne i infantylne chwyty.

W dobrze przyjętym debiucie powieściowym sprzed czterech lat Małgorzata Żarów z poczuciem humoru i dystansem bawi się konwencjami literackimi i pokazuje erotykę z kobiecej perspektywy. Główna bohaterka, znana pod pseudonimem Violet Love, którego używa jako camgirl (internetowa seksworkerka), przemierza zasnutą dymem po tajemniczym wybuchu Warszawę w podartej sukni ślubnej z odpryskami złotej farby, spotykając po drodze rozmaite postacie. Jej spojrzenie na swoją pracę, na seks i na rzeczywistość bywa przewrotne, dużo tu sarkazmu, ale też (profesjonalnego) zrozumienia dla ludzkich pragnień, słabości, marzeń. Inteligentne poczucie humoru bohaterki, granej z charyzmą przez Helenę Urbańską, jest też jasnym punktem pozbawionego innych walorów spektaklu Jana Jelińskiego.

Zaklinanie węży w gorące wieczory, według Małgorzaty Żarów, reż. Jan Jeliński, Teatr Dramatyczny w Warszawie

Polityka 9.2026 (3553) z dnia 24.02.2026; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Chłodny wieczór"
Reklama