W pętli znużenia
Recenzja spektaklu: „Requiem dla snu”, reż. Jakub Skrzywanek
Rozsławiona przez rozedrganą ekranizację Darrena Aronofsky’ego z 2000 r. – dla wielu pokoleniową – starsza o ponad dwie dekady powieść Huberta Selby’ego to obraz stopniowego pogrążania się w nałogu z tragicznym finałem. Wtedy rzecz dotyczyła głównie narkotyków i jednostek, dziś – jak zauważają autorzy scenariusza, reż. Jakub Skrzywanek i Jan Czapliński – uzależnienie obejmuje wszystko i wszystkich. Jego mechanizmy są wpisane w kapitalizm, a najnowszym – czy może tylko obecnie najgłośniejszym – przykładem jest działanie mediów społecznościowych. Myśl tyleż prawdziwa, co dość oczywista, a jej sceniczna realizacja nie porywa oryginalnością.
Requiem dla snu, na podstawie powieści Huberta Selby’ego Jr., reż. Jakub Skrzywanek, Studio Teatrgaleria w Warszawie i Stary Teatr w Krakowie