Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Teatr

Rewolucja piłą tarczową

Pokaz świetnej roboty reżyserskiej.

Jan Klata, nauczony doświadczeniem „Szewców u bram” ze Zbigniewem Ziobrą na scenie, w swoim najnowszym przedstawieniu, adaptacji „Sprawy Dantona” Stanisławy Przybyszewskiej we wrocławskim Teatrze Polskim, bezpośrednich odwołań do rodzimej polityki unika jak ognia. Rewolucja w tej interpretacji rozgrywana jest w konwencji kostiumowej farsy, konspirujące grupy Robespierre’a (Marcin Czarnik) – wyobcowanego intelektualisty, z przerażeniem patrzącego na rozkręcającą się machinę rewolucji, którą wprawił w ruch, i Dantona (Wiesław Cichy) – pozbawionego złudzeń populisty i hedonisty, przemykają pośród skleconych z byle czego bud, a reżyser nie opowiada się po żadnej ze stron.

Na marginesie politycznych spisków do głosu dochodzą kobiety, rodzi się wyzwolona seksualność, rośnie siła mediów. Rewolucja francuska to dla Klaty przede wszystkim moment narodzin nowoczesnego, wszechogarniającego dziś populizmu polityków. Do najlepszych w spektaklu należy scena, w której Danton uwodzi zachwycony tłum (czyli nas, publiczność) pięknie brzmiącymi frazesami, dyskotekowym, zmysłowym tańcem i wciąga do wspólnego śpiewania „Marsylianki”. Farsowa konwencja usprawiedliwia gagi o różnym stopniu śmieszności i mocne środki, jak zastąpienie dekretów skazujących Dantona i jego ludzi na śmierć warczącymi piłami spalinowymi.

Spektakl Klaty żadnych drzwi nie wyważa, ale w przeciwieństwie do „Szewców” nie ma ambicji bycia „radykalnym komunikatem politycznym”, który okazuje się garścią banałów. Jest za to uniwersalnym i sugestywnym ostrzeżeniem przed populizmem, a przy okazji pokazem świetnej roboty reżyserskiej oraz zbiorem bardzo dobrych, bez wyjątku, ról.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Opisał zbrodnię w pamiętniku. Ale czy naprawdę zabił ojczyma?

Grzegorz L. opisał w pamiętniku, jak zabił swojego ojczyma, ale teraz twierdzi, że wszystko zmyślił, bo grozi mu dożywocie. Sprawa wyszła na jaw po pięciu latach przez przypadek.

Radosław Krzesiński
04.10.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną