Wystawy

Czekając na autobus

Recenzja wystawy: Maciej Rawluk, "Przystanki polskie"

Przystanki w obiektywie Macieja Rawluka Przystanki w obiektywie Macieja Rawluka Maciej Rawluk / materiały prasowe
Ta ekspozycja to obrazkowy esej na temat polskiego, powszechnie podszytego kiczem, gustu, ale też na temat naszej zaradności i pomysłowości, a nawet fantazji.

Ironiczny, czerpiący z biurokratycznej nowomowy, tytuł wyjaśnia praktycznie wszystko. Autor przez dłuższy czas fotografował rozsiane po kraju autobusowe przystanki. Pomysł nienowy, wszak już osiem lat temu Nicolas Grospierre seryjnie, w podobnej beznamiętnej konwencji, upamiętniał przystanki na Litwie. Tam jednak chodziło o fascynację śladami ginącego modernizmu, tu zaś o coś zupełnie innego – niemal antropologiczno-kulturowe świadectwo polskiego gustu. Okazuje się, że w dziedzinie przystanków Polacy wykazują inwencję wręcz bezbrzeżną. Wystawa udowadnia, że w pejzażu (głównie wiejskim) znaleźć można wszystko: nawiązanie do modernizmu i postmodernizmu, do minimalizmu, a czasem – jakby się uprzeć – nawet do konceptualizmu, pop-artu czy surrealizmu.

Ta ekspozycja to obrazkowy esej na temat polskiego, powszechnie podszytego kiczem, gustu, ale też na temat naszej zaradności i pomysłowości, a nawet fantazji. Stawiane tzw. siłami oddolnymi budki są świadectwem naszej kultury, a właściwie jej braku (dewastacja), oddolnej kreacji (graffiti), estetycznych preferencji (kolory plus tzw. elementy dekoracyjne). Wystawa wciąga, ale by ją zobaczyć, trzeba się pospieszyć, bo potrwa do 5 września.

Maciej Rawluk, Przystanki polskie, czyli oddolny dizajn elementu infrastruktury punktowej systemu transportu zbiorowego, Galeria Kordegarda + Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa, wystawa czynna do 5 września

Polityka 35.2012 (2872) z dnia 29.08.2012; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Czekając na autobus"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną