Wystawy

Artystka początku realu

Recenzja wystawy: „Teresa Żarnowerówna. Artystka końca utopii”

„Expactation”, 1946 r. „Expactation”, 1946 r. Teresa Żarnowerówna / materiały prasowe
Bohaterka tej ekspozycji to jedna z najważniejszych postaci przedwojennej polskiej awangardy, czołowa przedstawicielka konstruktywizmu.

W czasach wszechobecnych tzw. blockbusterów, czyli efekciarskich wystaw gotowców wędrujących po świecie, do wyjątków należą ekspozycje w dobrym starym muzealnym stylu – przygotowywanych przez długi czas, wnikliwych, będących w gruncie rzeczy poważnymi projektami badawczymi. Ta wystawa z pewnością do takich należy. Kuratorka Milada Ślizińska pracowała nad nią przez kilka lat, podróżując po świecie, przesiadując w archiwach, prowadząc wręcz detektywistyczną pracę. Czy warto było? Chyba tak, bo bohaterka tej ekspozycji to jedna z najważniejszych postaci przedwojennej polskiej awangardy, czołowa przedstawicielka konstruktywizmu. A jej twórczość, mimo trwałego miejsca Teresy Żarnowerówny w podręcznikach historii sztuki, była znana stosunkowo słabo. Szczególnie ostatnie kilkanaście lat, które spędziła na emigracji, tułając się od Francji, przez Hiszpanię, Portugalię i Kanadę, po USA (życiorys na scenariusz filmowy).

Czas nadrobić zaległości. I chyba bez specjalnego przymusu, bo to dorobek bardzo atrakcyjny i zróżnicowany, obejmujący rzeźby, malarstwo, grafikę, ale też ilustracje książkowe, fotomontaż, plakat. Ciekawe jest także obserwowanie silnego splotu twórczości Żarnowerówny z ideologią. Jako zadeklarowana zwolenniczka lewicy chętnie (i dobrowolnie) wykorzystywała swe zdolności do propagowania politycznych treści. Była idealistyczną zapowiedzią tego, co tak brutalnie i już całkowicie cynicznie zawładnęło polską sztuką po 1945 r.

Teresa Żarnowerówna. Artystka końca utopii, Muzeum Sztuki w Łodzi, wystawa czynna do 23 listopada

Polityka 38.2014 (2976) z dnia 16.09.2014; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Artystka początku realu"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną