Wystawy

Medytowanie przez wycinanie

Recenzja wystawy: „Poza słowami”

Katarzyna Józefowicz, „posłowie”, 2008–10 r. Katarzyna Józefowicz, „posłowie”, 2008–10 r. M. Frankowski / materiały prasowe
Artystka podąża ścieżką indywidualną i daje wiarę, że nawet wobec zjawisk, które nas przerastają i napawają lękiem, możemy nabrać zdrowego dystansu.

Dziesięć lat temu Katarzyna Józefowicz otrzymała Paszport POLITYKI i – patrząc na orońską retrospektywę – można zaryzykować opinię, że jej sztuka nie zmieniła się od tego czasu ani o jotę. Oczywiście powstawały nowe prace niepodobne do poprzednich, bo nie w powielaniu leży tu sedno, ale w autorskiej wizji sztuki jako benedyktyńskiej pracy, traktowanej jako forma osobistej (i osobliwej) medytacji. Z godzinami, tygodniami, miesiącami monotonnych, powtarzalnych zajęć, które skumulowane dają dopiero efekt ostateczny. A tym efektem są prace imponujące nie tylko skalą włożonego w nie wysiłku, ale przede wszystkim przewrotnym efektem, który sprawia, że medialny szum zamieniany jest w ciszę, chaos i mnogość bodźców – w monotonię, słowa – w to, co poza nimi. Józefowicz próbuje opanować gigantyczny strumień informacyjny, który nas zalewa, nie poprzez jego uporządkowanie, ale poprzez zbanalizowanie, a może nawet subtelne ośmieszenie. Artystka podąża ścieżką indywidualną i daje wiarę, że nawet wobec zjawisk, które nas przerastają i napawają lękiem, możemy nabrać zdrowego dystansu.

Katarzyna Józefowicz, Poza słowami, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, do 19 maja

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pedofilia: odmiany, przyczyny, leczenie

Rozmowa z dr. Sławomirem Jakimą, seksuologiem, psychiatrą, psychoterapeutą.

Ewa Wilk
21.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną