Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Wystawy

Młodzi zaangażowani

Recenzja wystawy: „Artystyczna Podróż Hestii”

materiały prasowe
W tej różnorodności finalistów ciężko będzie wskazać laureata Grand Prix.

Cieszy mnie, że nie mogę tradycyjnie ponarzekać na bujającą w obłokach artystyczną młodzież. Finaliści tegorocznej edycji wykazują się bowiem ponadstandardowym zainteresowaniem otaczającym nas światem i jego problemami. Króluje oczywiście wątek eko/bio, w różnych odsłonach walki o ochronę matki natury. Od poetyckiego performansu Oliwii Thomas poświęconego bujnej roślinności wyciętej przez dewelopera w podwarszawskiej miejscowości po hołd złożony magicznym miejscom przyrody w Polsce (Kamila Winnicka). Jest przekorne odwołanie się do wojny w Syrii (Anna Shimomura) i poetyckie wykorzystanie obrazów militarnej potęgi Chin (Xue Jiang). W pracy Ireny Zieniewicz poświęconej mowie nienawiści powszechnie znane jej przykłady zamieniono na zapis fal dźwiękowych, na podstawie których powstały z kolei czekoladki w eleganckich bombonierkach. Gorycz zamieniona w słodycz. Z kolei Iana Shostak przedstawia zapis dokumentalny przeprowadzonej przez siebie akcji na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie, gdzie przeprowadzała pieniężną zbiórkę dla ofiar pedofilii w Kościele katolickim. Miłośników postmodernistycznych zabaw z przeszłością z pewnością zajmie projekt Barbary Gryki, będący ciekawym dyskursem zarówno z fotografiami Zofii Rydet, jak i architekturą Zofii i Oskara Hansenów. W tej różnorodności finalistów ciężko będzie wskazać laureata Grand Prix.

Wystawa finałowa 18. edycji konkursu Artystyczna Podróż Hestii, Muzeum nad Wisłą (filia MSN), Warszawa, do 19 maja

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Młodzi zaangażowani"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną