Wystawy

Życie retuszowane

Recenzja wystawy: „Życie ukryte. Dziecko w polskiej sztuce współczesnej”

Ewa Białecka, „Gravida”, 2014 r. Ewa Białecka, „Gravida”, 2014 r. CSWU-jazdowski
Nie ma tu nic o demonach i zagrożeniach, które niesie dla najmłodszych współczesna cywilizacja.

Według galerii (co nie jest prawdą), to ponoć pierwsza w Polsce, od ponad stu lat, duża wystawa tematyczna o dziecku, dzieciństwie itd. Być może kuratorom wydaje się, że wypełnili jakąś wstydliwą historyczną lukę, nadrobili rażące zaniedbanie. Muszę ich rozczarować: rodzima sztuka dobrze poradziłaby sobie bez tej wystawy i przez kolejne sto lat. Na pierwszy rzut oka wydaje się przyzwoita. Zaproszono ponad 40 artystów, z czego wielu praktycznie nieznanych, co można uznać za wadę, ale też zaletę polegającą na poszerzaniu pola narracji. Wszystko starannie zaaranżowano, podzielono na osiem części o intrygujących tytułach, jak „Gry” i „Metamorfozy”, „Anamnesis” czy „Idylla”. I tu lista zalet zdaje się wyczerpywać.

Życie ukryte. Dziecko w polskiej sztuce współczesnej, wystawa zbiorowa, U-jazdowski, Warszawa, do 16 lipca

Polityka 24.2023 (3417) z dnia 05.06.2023; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Życie retuszowane"
Reklama