Wystawy

Kratki, paski, kropki

Recenzja wystawy: autor zbiorowy, "Abstrakcja i kinetyka"

Abstrakcja i kinetyka

Starsi czytelnicy, pamiętający z własnych doświadczeń lata 60. ubiegłego wieku, z pewnością doskonale kojarzą op-art. Kierunek sztuki, choć sam dość efemeryczny, z entuzjazmem przyjęty został przez wzornictwo przemysłowe. Geometryczne wzory, czarno-białe kratki i paski pokrywały wszystko, od sukienek, zasłon i kapeluszy, po naczynia, pościel, biżuterię, reklamy i szyldy. Upowszechnił się nawet w architekturze, stając się wiodącym motywem dekoracyjnym.

Złudzenia optyczne, jakimi bawili się zarówno twórcy, jak i odbiorcy, były modne przez co najwyżej dekadę, później ów nurt sztuki kontynuowali tylko najbardziej wytrwali artyści. Wystawa w Atlasie Sztuki przypomina dorobek op-artu. Wprawdzie brakuje tu najsłynniejszego przedstawiciela tego nurtu Victora Vasarely’ego, ale reprezentacja jest i tak godna (18 twórców) i ciekawa, a Yaacov Agam, Carlos Cruz-Diez, Manuel Merida czy Jesus Rafael Soto to artyści należący do absolutnej czołówki gatunku. Zresztą kuratorka wystawy Liliane Zafrani zna się na swym fachu; od lat specjalizuje się właśnie w op-arcie. To rzadka okazja poznania w syntetycznej formie tego ciekawego epizodu XX-wiecznej sztuki.

 

Polityka 25.2009 (2710) z dnia 20.06.2009; Kultura; s. 51
Oryginalny tytuł tekstu: "Kratki, paski, kropki"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Polsat skręca w prawo

Adam Hofman powiedział niedawno w TVP Info, że nie da się jednym przekazem dotrzeć do wszystkich, że PiS potrzebna jest jeszcze jedna prywatna „telewizja publiczna light”. Czy Polsat właśnie się nią staje?

Anna Dąbrowska
27.11.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną