Moda na polewanie się wodą: kolejny sieciowy łańcuszek

Owczy plusk
Pół świata polewa się zimną wodą, a drugie pół nie może się temu nadziwić. Nie jest to jednak moda ani tak nowa, ani tak bezsensowna, jak mogłoby się wydawać.
Zimny prysznic Billa Gatesa.
Youtube

Zimny prysznic Billa Gatesa.

Wystarczy wiadro lodowatej wody, telefon z kamerą wideo i dostęp do internetu, by świat stał się odrobinę lepszym miejscem. Tak przynajmniej twierdzą zwolennicy zabawy zwanej Ice Bucket Challenge. Celebryci i ich wielbiciele, politycy i urzędnicy, gwiazdy sportu i telewizji, muzycy i aktorzy oblewają się wodą, nagrywają to i chwalą się swoim wyczynem w sieci. Po czym rzucają wyzwanie kolejnym osobom, dając im 48 godzin na wykonanie zadania. Niektórzy robią to w ramach beztroskiej urlopowej zabawy (kto nie podniesie rękawicy, stawia kolację), inni – z akcją charytatywną w tle.

George W. Bush, Bill Gates, LeBron James, Conan O’Brien, Eminem, Justin Bieber, David Lynch... „The New York Times” wyliczył, że pomiędzy 1 czerwca a 13 sierpnia użytkownicy Facebooka zamieścili na portalu 1,2 mln filmów związanych z Ice Bucket Challenge. Zaczęli Amerykanie, ale lanie wody szybko dotarło do naszego kraju. „Celebryci OBLEWAJĄ SIĘ wodą! O co chodzi?” – plotkarski portal Pudelek próbował rozgryźć ten fenomen już w połowie lipca, ale zanim mu się udało, nowa moda rozlała się poza wąski krąg gwiazd i ich przyjaciół.

Próbę wody zaliczyli już m.in. prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, Jerzy Owsiak (z właściwym sobie zamiłowaniem do rozmachu zaangażował w to wóz strażacki), posłanka Monika Wielichowska, komendant główny policji gen. insp. Marek Działoszyński oraz szef CBA Paweł Wojtunik. Coraz trudniej znaleźć takich, co się oparli pokusie i presji środowiska. Jak premier Donald Tusk, który zapewne nie chciał wystawić na szwank powagi urzędu (zadeklarował zamiast tego stosowną wpłatę na cele charytatywne, jak wcześniej Barack Obama i David Cameron), czy posłanka Krystyna Pawłowicz, której nie spodobał się ani styl, w jakim nominował ją Owsiak, ani sama natura zabawy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj