Wazeliniarstwo i bezwarunkowe wsparcie dla Blattera to dobry interes
Formalności stało się zadość – Szwajcar wygrał wybory na prezydenta FIFA. Najbliższe miesiące pokażą, czy jego opozycja to tylko incydent wyborczy czy coś więcej.
BBC Sport/Twitter

Przyjaciele z trzeciego futbolowego świata nie opuścili swojego dobroczyńcy w potrzebie.

Kilka miesięcy przed kongresem jeden z szefów zaściankowej federacji z Ameryki Środkowej porównał Seppa Blattera do Jezusa, Mandeli, Churchilla, Mojżesza i jeszcze paru innych gigantów historii. Ponoć był wówczas przy zdrowych zmysłach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną