Retrogaming: gracze wracają do swych korzeni

Gry z myszką
Kosmici ze „Space Invaders” na koszulkach, Pac-Man pożerający miasta w filmie „Piksele” czy powrót marki ZX Spectrum – moda na estetykę starych gier wideo osiąga apogeum. Czy kryje się za tym coś więcej niż nostalgia? I po co komu antyki w świecie nowych technologii?
Kadr z filmu „Piksele”
Everett Collection/EAST NEWS

Kadr z filmu „Piksele”

Ostrożnie schodzę w głąb lochów pod świątynną kryptą gotów błyskawicznie kliknąć kursorem na toporną, zbudowaną z paru pikseli na krzyż, ikonę miecza... Paleta kolorów jest skromna, animacje umowne, detali brak. Przedstawiony świat to ledwie powtarzalny zbiór symboli, mechanizmów spustowych dla wyobraźni odbiorcy, w której to tak naprawdę, a nie na ekranie komputera, rozgrywa się ta przygoda. Nie mogło być inaczej, bo w roku 1990, gdy Westwood Studios tworzyło grę „Eye of the Beholder”, nawet najpotężniejsze komputery PC miały moc obliczeniową nieporównywalnie mniejszą niż dzisiejsze smartfony.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj