Jak wygląda życie korespondenta wojennego

Trzecia wojna fotografów
Forma dzisiejszych konfliktów i propaganda zmieniły zdjęcia prasowe z wojny. Dzisiejszy fotoreporter ma nóż na gardle – nie pojedzie już do Państwa Islamskiego.
Fotoreporterka Lynsey Addario w Sudanie, 2004 r.
Jahi Chikwendiu/The Washington Post/Getty Images

Fotoreporterka Lynsey Addario w Sudanie, 2004 r.

Krzysztof Miller fotografował w latach 90. obozy dla głodujących i umierających uchodźców w Kongu. Jechał terenowym motocyklem do jednego z nich, położonego najgłębiej w dżungli, droga zamieniła się w wydeptaną przez uchodźców ścieżkę. Fotograf i korespondent wojenny „Gazety Wyborczej” dogonił na niej grupę fotoreporterów, którzy wyjechali z hotelu przed świtem. Zatrzymali się na poboczu, by wypalić trochę lokalnej samosiejki. „Ten, który podaje mi batata, João Silva, kilkanaście lat później straci nogi w Afganistanie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj