Piłkarze jak chłopcy pańszczyźniani

Karny kokos
Piłkarz bywa czasem uwiązany do właściciela jak chłop pańszczyźniany. Zwykle na kilka miesięcy. Ale to może wystarczyć, by zakłócić jego rozwój.
Za sprawą Sebino Plaku o polskich klubach kokosa dowiedział się świat.
Maciej Kulczyński/PAP

Za sprawą Sebino Plaku o polskich klubach kokosa dowiedział się świat.

O Śląsku Wrocław napisał niedawno „New York Times”. Z powodu czynnika ludzkiego. Ów czynnik ludzki to Sebino Plaku, albański napastnik, który trafił do Wrocławia w 2013 r. Dziś już go w klubie nie ma, kontynuuje karierę na ojczystej ziemi. Ale jest jego sprawa ze Śląskiem. Plaku twierdzi bowiem, że był przez władze wrocławskiego klubu szykanowany, bo odmówił podpisania kontraktu zakładającego obniżkę pensji o połowę (zarabiał ponoć około 40 tys.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj