Traper na Spitsbergenie

Król Północy
Myśliwy Harald A. Soleim ze Spitsbergenu to prawdziwy pan na fiordach. Ludzie opowiadają o nim legendy, król przyznał mu medal, a Hillary Clinton przysłała koniak.
Domostwo Haralda Soleima na Spitsbergenie miewa gości, ale rzadko.
Birger Amundsen

Domostwo Haralda Soleima na Spitsbergenie miewa gości, ale rzadko.

Odkąd pod koniec XVIII w. na Spitsbergen przybyli pierwsi norwescy myśliwi z zamiarem spędzenia tu zimy, Harald A. Soleim jest pierwszym w historii, który żyje tu samotnie i z dala od osad ludzkich już prawie 40 lat. Do oddalonego o godzinę drogi morskiej Longyearbyen – stolicy wyspy zamieszkanej przez niewiele ponad dwa tysiące ludzi – traper przypływa ze stacji na przylądku Kapp Wijk nie częściej niż dwa razy do roku. W tym roku pojawił się dopiero na początku sierpnia, bo wiosną uszkodził motor do łodzi i trzeba było czekać na nowy kilka miesięcy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj