Co wie o nas Facebook i jak to wykorzystuje?

Niedostępne imperium
Facebook, największy serwis społecznościowy na świecie, „zamieszkuje” już blisko 2 mld użytkowników. Megafirma Marka Zuckerberga jest przy tym bardziej tajemnicza niż wieki temu Chiny kryjące się za Wielkim Murem.
Na Facebooka pracują wszyscy jego użytkownicy, składając się na zysk każdym kliknięciem myszki na odnośnik, każdym „lajkiem”, każdym wpisem i załadowanym zdjęciem.
Mirosław Gryń/Polityka

Na Facebooka pracują wszyscy jego użytkownicy, składając się na zysk każdym kliknięciem myszki na odnośnik, każdym „lajkiem”, każdym wpisem i załadowanym zdjęciem.

W Polsce korzysta z Facebooka 15,45 mln użytkowników.
Teresa Oleszczuk/Polityka

W Polsce korzysta z Facebooka 15,45 mln użytkowników.

geralt/Pixabay

audio

AudioPolityka Edwin Bendyk - Niedostępne imperium

Nie tylko Francuzi przeżywają wybór nowego prezydenta. Emmanuel Macron ma zaledwie 39 lat i jest najmłodszym demokratycznie wybranym przywódcą w historii Francji. W tej informacji chodzi o coś więcej niż metrykę – zapowiada ona rewolucję we francuskim i międzynarodowym życiu politycznym. Pokazał to już słynny pojedynek z Donaldem Trumpem na uścisk ręki podczas spotkania w trakcie niedawno zakończonego szczytu NATO w Brukseli. Zdaniem ekspertów Macron, przejmując kontrolę nad drobnym z pozoru protokolarnym rytuałem, udowodnił, że nadaje się do kierowania mocarstwem.

Uściski dłoni, przepychanki do kamery, uniesione do góry kciuki, memy i komunikaty pełne nienawiści wypełniają scenę teatru współczesnej polityki. Dla większości zwykłych obywateli scenę tę dziś tworzy Facebook, serwis społecznościowy, na którym już blisko 2 mld osób (choć ponad 80 mln profili jest najprawdopodobniej fałszywych) na bieżąco dyskutuje o polityce oraz innych tematach codziennego życia. Każdego dnia ładują do serwisu 300 mln fotografii, każdej minuty publikują pół miliona komentarzy i aktualizują 300 tys. informacji o sobie. Do tego dochodzą filmy, coraz częściej transmisje wideo na żywo, dzielenie się treściami.

Bez Facebooka trudno dziś sobie wyobrazić politykę, życie kulturalne i towarzyskie. W Polsce korzysta z Facebooka 15,45 mln użytkowników, a królem polskiej domeny serwisu społecznościowego jest Robert Lewandowski z ponad 9,1 mln fanów. Ale na Facebooku obecni są niemal wszyscy, nie tylko ludzie, ale i firmy oraz marki handlowe. I tak Mały Głód ma aż milion fanów, przegrywa jednak pod względem zdolności angażowania użytkownika z Kuchnią jogurtową. Politycy plasują się w rankingach Facebooka nieco niżej od nabiału, wygrywa wśród nich niezmiennie Janusz Korwin-Mikke (785 tys. fanów), prezydent Andrzej Duda zajmuje trzecie miejsce (632 tys.), ustępując nieco Zbigniewowi Stonodze (668 tys.).

Przedstawione dane pochodzą z raportu firmy analitycznej Sotrender za kwiecień br. – lektura całego opracowania odsłania niezwykłą mapę polskiej przestrzeni społecznej mapowanej zachowaniami użytkowników Facebooka, czyli zdecydowanej większości dorosłych mieszkańców kraju. Trochę targowisko próżności, trochę sfera publiczna z enklawami poważnej dyskusji, często rynsztok wypełniony produkcją chorych, przeżartych nienawiścią umysłów. A także jeden z teatrów światowej wojny hybrydowej, której stawką są polityczne decyzje wyborców, jedną z broni zaś celowo fałszowane komunikaty.

Facebook staje się więc zwierciadłem współczesnych społeczeństw. Jest też jedną z najważniejszych technologii siebie – miejscem wykorzystywanym przez użytkowników do aktywnego kreowania i kontrolowania swoich wizerunków. To wszystko jednak już wiemy, badacze współczesności i cyfrowego świata wykorzystują Facebook jako zyskujące na wadze źródło informacji o ludziach i społecznościach. Najmniej jednak wiemy o samym źródle, a ta niewiedza coraz bardziej doskwiera.

Ciasteczka Zuckerberga

Wiemy, owszem, że Facebookiem kieruje Mark Zuckerberg, który właśnie skończył 33 lata, czyli tyle, ile Aleksander Wielki miał u szczytu swej potęgi (i u kresu życia). Imperium Zuckerberga warte jest na giełdzie (koniec maja br.) 441 mld dol., w żywej gotówce zarobiło w ub.r. 26,8 mld dol., osiągając zysk netto 10 mld. Do obsługi całego tego gospodarstwa wystarcza 18,7 tys. pracowników. Dla porównania największa sieć handlowa na świecie, Walmart, do wygenerowania zysku 14 mld dol. potrzebuje 2,3 mln pracowników i 485 mld dol. sprzedaży.

Skąd taka różnica? Odpowiedź jest prosta: na Facebooka pracują wszyscy jego użytkownicy, składając się na zysk każdym kliknięciem myszki na odnośnik, każdym „lajkiem”, każdym wpisem i załadowanym zdjęciem. Aktywny użytkownik serwisu spędza w nim dziennie przeciętnie co najmniej 20 minut. Zakładając, że czyni tak jedynie połowa spośród posiadających konta, daje to już ponad 300 mln godzin darmowej pracy każdego dnia.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną