Co ma wspólnego Tytus de Zoo z pomnikiem smoleńskim

Tao Tytusa
Skojarzenia to przekleństwo – mogą mówić zwolennicy nowego pomnika. Szczególnie w sytuacji, gdy mit smoleński zderza się z czymś tak potężnym, jak mit Tytusa.
Mówienie Tytusem to zjawisko kilkupokoleniowe.
Prószyński i S-ka

Mówienie Tytusem to zjawisko kilkupokoleniowe.

Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, który politycy PiS chcą wznieść na pl. Piłsudskiego w Warszawie – wbrew woli władz miasta – ma mieć kształt schodów. „Schody do nieba” – mówią o nim osoby zaangażowane w konkurs. O wyjątkowości ma świadczyć fakt, że kojarzy się zarazem z grobowcem i samolotowym trapem.

Ale w wydanej 30 lat temu XVIII księdze „Tytusa, Romka i A’Tomka” też są takie schody. Główny bohater – wiecznie uczłowieczana małpa, poznająca akurat historię sztuki – natrafia na nie w krainie abstrakcji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj