Jak Polak dba o ciało

Polskie ciało
To, co człowiek wyczynia ze swym ciałem, czasem nie mieści się w głowie. Przy czym poszczególne klasy społeczne mają swoje normy i wzory. Latem to bardziej widać.
Motto kobiet z klasy średniej: ciało składa się z tego, co jem. Dieta: w zdecydowanej większości – wegetariańska albo wegańska.
Tom Merton/Getty Images

Motto kobiet z klasy średniej: ciało składa się z tego, co jem. Dieta: w zdecydowanej większości – wegetariańska albo wegańska.

Mężczyzna z klasy średniej niższej wielkomiejskiej – znaki szczególne: tatuaże spersonifikowane.
Maskot/Getty Images

Mężczyzna z klasy średniej niższej wielkomiejskiej – znaki szczególne: tatuaże spersonifikowane.

Wzorce dla klasy ludowej młodszej są w bliskim zasięgu, czyli na Instagramie, Snapchacie, Twitterze, Facebooku i YouTube.
Robert Przybysz/Forum

Wzorce dla klasy ludowej młodszej są w bliskim zasięgu, czyli na Instagramie, Snapchacie, Twitterze, Facebooku i YouTube.

Według badań zespołu pod kierunkiem prof. Henryka Domańskiego przeciętny Polak – choć nie pogardzi kebabem i wege-sushi – dostarcza swemu ciału wciąż głównie rosołu i pomidorówki, schabowego i mielonego.
Mike Kemp/Rubberball/Getty Images

Według badań zespołu pod kierunkiem prof. Henryka Domańskiego przeciętny Polak – choć nie pogardzi kebabem i wege-sushi – dostarcza swemu ciału wciąż głównie rosołu i pomidorówki, schabowego i mielonego.

Na to, jakie ciało dostaje się od losu, człowiek nie ma żadnego wpływu – mawiał Witold Gombrowicz.
Donald Iain Smith/Getty Images

Na to, jakie ciało dostaje się od losu, człowiek nie ma żadnego wpływu – mawiał Witold Gombrowicz.

audio

AudioPolityka Martyna Bunda Ewa Wilk - Polskie ciało

Zwykle nauki społeczne, badając problem rozwarstwienia, biorą pod uwagę klasyczne zmienne: rodzina pochodzenia, miejsce zamieszkania, wykształcenie, praca, światopogląd. A stosunek do własnego ciała? To kryterium jeszcze 10 lat temu mogłoby się wydać egzotyczne, ale dziś z całą pewnością już nie. Obraz zewnętrzny współcześnie żyjących Polaków może nam więcej powiedzieć o naszym społeczeństwie niż niejedno badanie statystyczne. Stosunek do ciała wyznacza międzyklasowe, międzypokoleniowe i środowiskowe bariery, tylko częściowo pokrywające się z tymi tradycyjnymi.

Spróbujmy zatem ułożyć, inną niż standardowa, piramidę społeczną. Od razu ujawni się jej oryginalność – będzie bez wierzchołka. Przez wieki to elity władzy i pieniądza dyktowały klasom niższym, jak żyć, jak wyglądać, co jeść, a przynajmniej do czego się upodobniać i do czego aspirować. Dziś w Polsce nie ma nikogo, kto byłby uniwersalnym wzorcem stylu życia, mody czy też stosunku do własnego ciała. Nawet aspirująca do takiej roli Anna Lewandowska ma krytyków. Niewybaczalnie za dużo rzęs – powiedzą kobiety z klasy średniej aspirującej do wyższej, które równie wiele inwestują w urodę. Co ciekawe, po 30 latach transformacji autentyczna elita wpływu rozpływa się w każdym razie po całym pejzażu społecznym.

Ale są grupowe mody, wzory i style. Spróbowaliśmy je odczytać i odtworzyć z kolorowych czasopism, plotkarskich portali i blogów modowych, z rozmów, obserwacji własnych i rozmaitych usługodawców. To będzie trochę przerysowane albo – jak kto woli – wyidealizowane, ale chodziło nam o naszkicowanie najbardziej charakterystycznych postaw wobec własnego ciała.

1. Klasa średnia (aspirująca do wyższej)

Umowną barierą przynależności do tej klasy są dochody rzędu kilkunastu i więcej tysięcy miesięcznie. Dominujący styl wygląda z grubsza tak. Kobieta – żadnych dekoltów. Jeśli mini, to tylko w przypadku jedwabnej, luźnej sukienki na lato. Paznokcie – prawie nigdy z kolorem. Marki – dyskretnie. Szyld dozwolony na torebce oraz okularach, których cena nie schodzi poniżej 3–5 tys. zł. Motto kobiet: ciało składa się z tego, co jem. Dieta: w zdecydowanej większości – wegetariańska albo wegańska.

Mężczyznom za strój służy samochód. Bo już nie zegarek. Zresztą w tej grupie, w przypadku obu płci, to samo ciało jest najważniejszą wizytówką, a nie to, co na nim. Dieta mężczyzn: zwykle mięsna, ale oparta na jedzeniu najwyższej jakości. Eko, bazarowo. Kompletowaniem składników odpowiedniej jakości zajmuje się zwykle żona/partnerka. Ale nierzadko to oni gotują, one chętniej przynoszą coś do domu z pobliskiej wegańskiej restauracji.

Przykład: pani B. (ewidentnie klasa średnia – wyższa), na warszawskim Żoliborzu. Wokół jej domu jest już kilkanaście restauracji wegańskich albo oferujących taką kuchnię. Jest skromnie, ale wcale nie tanio. Dieta wege w tej klasie obowiązuje dlatego, że nie truje. A o ciało trzeba dbać, bo drugiego nie będzie. – Mleko, jajka, zwłaszcza mięso, a już szczególnie kurczak, właściwie nie nadają się do jedzenia – mówi pani B.

Ma alimenty od męża plus alimenty na córkę. Za niskie, jak uważa: uwzględniając pieniądze z wynajmu, łączny miesięczny dochód przekracza 15 tys. zł. Pani B. narzeka czasami u swojego terapeuty, że mąż, świętujący drugą młodość, puścił ją z torbami. Ona ma kilka lat mniej: 50. I to jest dobry okres dla kobiety, choć ciało przestaje być na pierwszym planie i trzeba się z tym pogodzić. Ale ma to swoje dobre strony. Pani B. nie zamierza konkurować o męską atencję z 20-latkami. O ciało jednak dba. Klub fitness – trzy razy w tygodniu. Abonament: 180 zł miesięcznie, w tym zajęcia jogi, plus dodatkowo płatna opieka trenera personalnego. Jeśli nie przyjdzie na zajęcia z trenerem, też płaci.

Miała lekki botoks i jedną korektę koloru ust, bo z czasem blakną, ale bez zmiany kształtu i sztucznego pompowania. Przyjaciółki, kobiety o podobnym statusie i podobnych zainteresowaniach, wyśmiałyby ją, gdyby zobaczyły glonojada. Takie rzeczy są dobre – mówi – dla 30-latek polujących o szóstej rano na siłowniach na zasobnych mężczyzn, pokroju jej byłego męża. A B. na takie patrzy ze współczuciem: niewolnice. Siłownia, kosmetyczka, fryzjer oraz inne rzeczy związane z dbaniem o siebie zajmują pani B. około 10 godzin tygodniowo.

Niektóre ubrania kupuje w drogim sklepie: płaszcze, garsonki, buty. Jakość widać. Ale na przykład T-shirty nosi choćby z Lidla. Dlaczego miałaby przepłacać? Ale – mówi – nie na ubieraniu się, nawet nie na inwestycji w kosmetyki, polega dbanie o ciało. Dbać należy od środka. Dlatego pani B. ma też własnego opiekuna zdrowotnego. Człowiek zajmujący się medycyną tybetańską i chińską (200 zł za spotkanie) przygotowuje dla niej mieszanki ziół i „oczyszcza ją energetycznie”. To ważne. Pani B. powiedziałaby, że mieszka w ciele. Dba o nie tak, jak się dba o dom.

2. Klasa średnia niższa wielkomiejska

Zarobki – zróżnicowane, bo zwykle poza etatem; wiek – późna młodość (czyli tak między 25 a 45). Znaki szczególne: tatuaże spersonifikowane. Jak z obrazem artysty – można rozpoznać po stylu, a ludzie, którzy się na tym znają, od razu odgadną, kto dziergał. W dobrym tonie jest mieć kilka jednego artysty z różnych lat – bo tatuażyści, jak to artyści, mają swoje okresy. Kto się orientuje, doceni.

Makijaż u kobiet jest w złym tonie. Nawet podkład. Za to w większości przypadków – idealnie dopracowane paznokcie. Krótkie, ale intensywne w kolorze. Hybryda. Żadnych diamentów czy szkiełek. Swego czasu chodziły różne kolory na każdym paznokciu, ale teraz już nawet tego nie wypada. Ważna jest biżuteria. Jak z tatuażami – kto spojrzy, będzie wiedział od kogo. Swoistą formą często zmienianej biżuterii są okulary. Za to włosy – tu zdecydowanie najczęściej kok na czubku głowy, zaplątany bez większej dbałości.

Luz obwiązuje też w kroju ubrań. Tylko dobre tkaniny. Pozszywane w Polsce, nie w Chinach – a to ważne. Czasami jest znak firmowy – np. mała ćma, dyskretnie wszyta na karku albo przy rękawie. Czasem nie potrzeba nawet tego. Jak z tatuażem oraz biżuterią, wystarczy spojrzeć i wiadomo. Buty sportowe, ale też nie każde. Zależy od sezonu. Są marki aktualnie poważane (ostatnio była fala na New Balance, ale przeszła) i obciachy.

Mężczyźni do upodobania w podobnym ubiorze, niepoważaniu marek i przesady dokładają pewną potrzebę sterylności. Standardem są ogolone pachy i klatki piersiowe.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną