Ikea (znowu) uczy, jak robić reklamy
Po 16 latach powstał sequel do popularnego filmu „Lampa”. Brzmi jak nagłówek z portalu o kinie? Oto symbol przemian w świecie reklamy, którym Ikea nadaje ton.
W wypuszczonej przez Ikeę „Lampie 2”, podejmującej opowieść sprzed 16 lat, nie skupiamy się na konkretnym produkcie, ale na wizerunku szwedzkiej firmy.
Youtube

W wypuszczonej przez Ikeę „Lampie 2”, podejmującej opowieść sprzed 16 lat, nie skupiamy się na konkretnym produkcie, ale na wizerunku szwedzkiej firmy.

Szwedzko-holenderska firma słynie z dwóch rzeczy: po pierwsze, jej meble klient składa sam. Po drugie, ma niekonwencjonalne podejście do reklamy i kreowania wizerunku. A, słynie jeszcze z klopsików.

Popkultura skręca meble

Szefostwo meblowego giganta ewidentnie wyciągnęło wnioski z tego, co zrobiła już popkultura – nawiązania do mebli i ich samodzielnego skręcania pojawiają się regularnie w filmach czy serialach: od „Przyjaciół” po „Deadpoola”. Podśmiewanie się z kluczowego elementu strategii produktowej Ikea przeniosła na pole budowania wizerunku swojej marki. Humor odgrywa tu bardzo istotną rolę.

Profil Ikei na Facebooku śledzi ponad 27 mln internautów. Czy lajkują Ikeę ze względu na dostęp do informacji na temat nowych modeli krzeseł i szaf? Nie. Lwią część przyciągnęły śmiałe poczynania Szwedów, ich swobodna komunikacja i to, że potrafią się z siebie (oraz innych) ponaśmiewać. Na przykład w 2017 r. firma uderzyła w ekskluzywną markę Balenciaga, słusznie zauważając, że jej najnowsza torba (kosztująca, bagatela, prawie 2200 dol.) do złudzenia przypomina słynną torbę zakupową Ikei. A gdy producenci serialu „Gra o tron” ujawnili, że wykorzystali dywaniki Ikei w kostiumach noszonych przez bohaterów na mroźnej północy, firma opublikowała instrukcję, co zrobić, żeby wyglądać jak Jon Snow i jego koledzy. Gdy w jednym z odcinków tego samego serialu Hodor przytrzymywał drzwi, internet obiegły memy z bohaterem w roli... stopera do drzwi właśnie.

Ikea snuje opowieści

To jeden aspekt skutecznej reklamy. Czyli humor i szybkość reakcji, dzięki którym internauci traktują tę markę jak „jednego ze swoich”, a materiały promocyjne – jak memy. Drugim sposobem docierania do potencjalnych klientów jest opowieść. Kluczowe znów jest udawanie, że to nie reklama. Da się to osiągnąć poprzez wpisanie konkretnego produktu w szerszą narrację. To coś jak product placement w filmie czy serialu – z tą różnicą, że film produkuje... sam producent.

O lampce z dystansem

„Lampa” powstała w 2002 r. i wciąż jest doskonałym przykładem marketingowej kreatywności. Filmik zaczyna się od wzruszających scen z lampką, ewidentnie już wysłużoną, wystawioną na chodnik tak jak inne śmieci. Praca kamery, muzyka, a nawet deszcz sprawiają, że współczujemy tej „bohaterce”, gdy widzi w oknie nową, lepszą lampkę, która ją zastąpiła. W kadr wchodzi mężczyzna i stwierdza, że to głupota okazywać współczucie przedmiotowi. Przedmiot nie ma uczuć. Można go wyrzucić i kupić lepszy – czyli nową lampkę, którą znajdziemy rzecz jasna w Ikei.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj