Ludzie i style

Na świecko

Pocztówki z epoki trabanta i syrenki

Elżbieta Fido Elżbieta Fido Muzeum Miasta Gdyni
W Muzeum Miasta Gdyni można sobie przypomnieć, że w PRL pocztówki były pięknie zaprojektowanym przedmiotem, a zarazem próbą tworzenia laickiej symboliki świątecznej.
Bohdan ButenkoMuzeum Miasta Gdyni Bohdan Butenko

Nie tylko dzieci czekały w czasach PRL na grudniowe święta. Czekali na nie wszyscy znamienici projektanci i ilustratorzy. Szczególnie na telefon z Biura Wydawniczego Ruch, bo w okresie przedświątecznym oznaczał jedno – zamówienie na okolicznościowe pocztówki.

A to w owym czasie była bardzo dobrze płatna i szybka fucha. Z Józefem Wilkoniem – jednym z najlepszych polskich ilustratorów – dokonujemy wspólnie szybko kalkulacji i wychodzi nam, że stawka za ilustrację na pocztówkę w połowie lat 60.

Polityka 51/52.2018 (3191) z dnia 18.12.2018; Ludzie i style; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Na świecko"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019